Cześć,

Szybko minęło 7 dni i po raz drugi wrzucam swój tygodnik. Z ostatnich dni szczególnie utkwiły mi w pamięci te rzeczy:

  1. Édith Piaf – W każdy poniedziałek, do porannej kawy otwieram playlistę “Odkryj w tym tygodniu” na Spotify. Z ciekawością czekam na każdy kolejny utwór, który przygotował dla mnie algorytm. Robi to zapewne na podstawie tego, czego ostatnio słuchałem. Czasami nie trafia w mój gust, ale czasami pojawiają się tam ciekawe propozycje. Tym razem wyjątkowo spodobał mi się utwór ikony francuskiej piosenki. Nie wiem czy też tak macie, że słuchając muzyki czasami wpadnie w ucho wam jakiś kawałek, który już bardzo dobrze znacie od bardzo dawna, ale tym razem jednak, znienacka melodia otwiera jakieś dawno nieotwierane drzwi w korytarzu serca! W tym tygodniu tak bardzo w ucho wpadła mi muzyka Edith, mimo że nie wiem o czym śpiewa to strasznie rozmarzyłem się słuchając jej głosu. Jeśli kiedyś będę w Paryżu to chciałbym sobie zrobić zdjęcie przy wieży Eiffla w akompaniamencie i jej muzyki.
  1. 1670 – nowa polska komedia na Netfliksie, po dwóch odcinkach zapowiada się bardzo ciekawie. Bardzo podoba mi się nałożenie współczesnych wątków na życie w czasach szlachty i pańszczyzny. Nie chcę spojlerować dobrej zabawy, więc powiem tylko, że już dawno nie zaciekawił mnie żaden serial tak, jak 1670 <- tu jest link.

  1. Pierwsza lekcja pływania – generalnie to umiem jakoś tam pływać, ale robię to źle technicznie i po dwóch minutach mam już potężną zadyszkę. Chciałbym być w stanie przepłynąć na przykład 1900m (kto ma wiedzieć ten wie), dlatego zapisałem się na prywatne lekcje. Zaskakujące, że już po kilku radach technika i wydajność znacznie się poprawiła. Kiedyś nie wierzyłem w zatrudnianie trenerów do wspomagania się w życiu. Intuicja podpowiadała mi, że większą satysfakcję da mi dojście do czegoś samemu. Teraz przyznaję, że byłem w błędzie. Ten i inni trenerzy (o innych może kolejnym razem) udowadniają mi, że często lepiej jest zapłacić komuś, kto przebył długą drogę, żeby być tam, gdzie samemu chciałoby się dotrzeć. Nie ma sensu wymyślać koła na nowo, prawda?
zdjęcie z basenu
Foto z lata, na nowym basenie na Zakrzówku gdzie ustawiało się dwieście osób w kolejce 😉

Mały eksperyment.

Ten post – tygodnik – to taki eksperyment. Chciałbym regularnie poprawiać swoje kompetencje w zakresie tworzenia angażujących treści. Kilka minut pracy każdego dnia. Jak w koncepcji przedstawionej w „Atomowych Nawykach” – Jeśli każdego dnia postarasz się być 1% lepszy niż dnia poprzedniego, po upływie roku będziesz 37 razy lepszy. Jeśli każdego dnia odpuścisz ten jeden procent, to wypracowane zdolności zaczną zmierzać do zera.

Jestem ciekaw, czy znajdziesz w moim tygodniku coś wartościowego dla siebie 🙂 Do zobaczenia w kolejną sobotę!
Sprawdź, o czym pisałem tydzień temu.

Podobne wpisy